Żona,

Codzienność małżeńska – lista pytań dla narzeczonych

Przygotowujecie się do ślubu. Jesteście tacy młodzi, zakochani i szczęśliwi. Wybrałaś sobie piękną sukienkę, a on od tygodnia trenuje wiązanie muchy. Rozmawiacie o kolorze kwiatów do sali, o jego wymarzonym samochodzie, którym pojedziecie na ceremonię i o podróży poślubnej w egzotycznym kraju.

A rozmawiacie o Was?

Kilka miesięcy po ślubie, kiedy emocje już opadną, fotografowie oddadzą Wam gotowe zdjęcia i w końcu przestaniesz oglądać je dwa razy dziennie, do Waszego domu zapuka codzienność. Ta do bólu racjonalna jak rachunek za gaz i świeże bułki na śniadanie. Dla wielu będzie to codzienna nuda, dla niektórych wyzwanie dnia, po którym położą się spać we dwoje, przytuleni na łyżeczkę i zasną spokojnie.

Ta codzienność rozlicza małżonków z pytań, na które warto odpowiedzieć przed ślubem i ustalić jedną — Waszą — wersję. Codzienność będzie pytała o dzieci, mieszkanie i karierę. O to, jak radzicie sobie z problemami i kto jest za co odpowiedzialny. Oto lista przedślubnych pytań, które dotykają małżeńskiej, kolorowej codzienności.

Dzieci

Chcecie mieć dzieci czy nie? Ile? Kiedy? W jakim czasie od ślubu chcielibyście, aby pojawił się pierwszy potomek? Co, jeśli okaże się, że jedno z Was nie może mieć dzieci? Co, jeśli dziecko urodzi się chore? Co uważacie o adopcji? Jeśli nie chcecie mieć dzieci, co będzie, jeśli jednak żona zajdzie w ciążę? Jakie wartości chcecie przekazać dziecku? Jeśli jedno z Was jest niewierzące, jak podejdziecie do tematu wiary? Najpierw kariera czy dziecko? Jak dużą rolę w wychowaniu dzieci pozwolicie mieć ich dziadkom?

Specjalnie wybrałam temat dzieci jako pierwszy. Wydaje mi się on najważniejszy — wcale nie dlatego, że każde małżeństwo musi mieć dzieci. Wyobrażam sobie dwie osoby, zupełnie od siebie różne, które mają do tematu posiadania dzieci zupełnie inne podejście. A potem się pobierają. Oto i przepis na rozczarowanie instant.
Bo on chce już, a ona chce zrobić karierę. Bo ona czuje silny instynkt macierzyński, a nagle okazuje się, że on mieć dzieci nie może. Bo dziecko rodzi się chore i jedno z nich absolutnie nie wyobraża sobie takiego życia. I tak dalej…

Finanse

Wspólnota czy rozdzielność majątkowa? Konto wspólne czy dwa oddzielne? Jeśli oddzielne, jak będziecie prowadzić domową księgowość i planować wydatki? Jeśli wspólne, jak zorganizujecie własną, finansową przestrzeń i czy będziecie umieli uszanować swoje zachcianki? Co, jeśli jedno straci pracę? Ile pieniędzy potrzebujecie na życie na miesiąc? Co, jeśli w połowie miesiąca zabraknie Wam pieniędzy? Czy chcecie mieć swój dom/mieszkanie i jaki macie stosunek do kredytów? Czy chcecie/umiecie mieć oszczędności?

Rozmawiamy o pieniądzach! Rozmawiajmy o nich, bo nie ma nic gorszego od małżonków, którzy się ze sobą liczą i kłócą o ostatnią złotówkę. I jak frustrujące musi być wzajemne wyliczanie sobie i rozliczanie się z każdego wydatku…

Dom i obowiązki domowe

Gdzie będziecie mieszkać po ślubie? Czy dacie radę mieszkać z jednymi z rodziców, jeśli będzie taka możliwość/potrzeba? Czy rozważacie zakup domu/mieszkania? Czy chcecie mieszkać w mieście czy na wsi? A może chcielibyście zmienić miasto zamieszkania na inne? Lub jedno z Was wolałoby mieszkać za granicą? Jak będziecie dzielić się obowiązkami? Czy on nie jest typem przynieś-wynieś-pozamiataj i będzie chciał zajmować się domem? A może ona chce być gospodynią domową?

O kobietach, które małżeństwo uczyniło, brzydko mówiąc, kurami domowymi, krążą mity od dawna. Kiedy kobieta wybiera, że zostaje w domu i tutaj się realizuje, sprawa jest prosta. Warto już na samym początku ustalić, jakie domowe role dla siebie widzicie w życiu małżeńskim. I gdzie będziecie mieszkać. I dlaczego nie z teściową. :D Oczywiście żartuję, choć osobiście uważam, że założenie nowej rodziny, powinno wiązać się z wyprowadzką od rodziców.

Kariera

Jak ważna jest dla Was kariera zawodowa? Ile jesteście w stanie dla niej poświęcić? Czy umielibyście żyć na odległość, gdyby praca tego wymagała? Czy, gdyby jedno musiało wyjechać, pojechałaby za nim cała rodzina? Czy tolerowalibyście nadgodziny i spędzenie zbyt dużej ilości godzin w pracy kosztem rodziny?

Żyjemy w czasach społecznego skoku na kasę, wiecznej pogoni za karierą i poszukiwaniu coraz lepszych możliwości. Obserwujemy to — mężczyn, zostających w pracy na zupełnie niepotrzebnych nadgodzinach i kobiety na wyjazdach służbowych”. Tylko po to, żeby jakoś uwolnić się od małżonka. Choć na chwilę.

Czas tylko dla siebie i czas wspólny

Jak chcecie spędzać czas w pojedynkę? Ile tygodniowo potrzebujecie czasu tylko dla siebie? Czy będziesz tolerowała jego wyjścia z kolegami? Czy on będzie w stanie zrozumieć Twoje potrzeby związane z kobiecymi sprawami? Czy rozumiecie i umiecie wspierać swoje pasje?

Jak wyobrażasz sobie czas wspólny w małżeństwie? Czy macie podobne spojrzenie na podróżowanie, miejskie aktywności, leniwe poranki? Czy nie nudzicie się ze sobą?

Zwariowałabym, gdybym nie miała chwili dla siebie. Czasem to leniwa kąpiel w pianie, a czasem wyjście na pół dnia z domu. Czasami mój mąż znika ze śmieciami. Nie ma go wtedy godzinę lub półtorej — tak biedaczek długo te śmieci niesie… A potem wyglądam za okno, a on siedzi i pucuje sobie kierownicę w samochodzie… ;)

Stosunek do rodziców i teściów

Jaki macie stosunek do swoich rodziców? A jaki do rodziców narzeczonego/narzeczonej? Czy planujecie mówić do teściów mamo/tato i czy dla małżonka jest to istotne? Jak dużo informacji z życia małżeńskiego chcecie przekazywać rodzicom? Jak ważni są rodzice w życiu młodego małżeństwa? Czy będziesz tolerowała nachalną mamusię”? Czy on będzie potrafił się jej postawić, jeśli zajdzie taka potrzeba? Czy jesteście zgodni co do tego, że stanowicie nową rodzinę i musicie stać za sobą murem — nawet, jeśli wiąże się to z nieporozumieniem z rodzicami? Co, jeśli mielibyście mieszkać z rodzicami — jak każde z Was by się z tym czuło? Co, jeśli jedno będzie chciało, a drugie nie?

Relacje z rodzicami obu stron znacznie zmieniają się po ślubie. Kobiety często są zawiedzione, bo on wciąż nie przeciął pępowiny z mamusią. A ona wciąż jest córeczką tatusia, który to jej męża wręcz nie lubi. Warto wcześniej ustalić granice, za które nie będziecie wpuszczać nawet swoich rodziców.

Seks

Jak wyobrażacie sobie współżycie w małżeństwie? Czy są jakieś dysfunkcje, o których wiecie — jak możecie sobie z nimi poradzić? Co, jeśli problemy z seksem wyjdą po ślubie? Jak ważny jak dla was seks? Co, jeśli kiedyś pożądanie ustanie i będziecie parą emerytów, która już nie może — czy będziecie mimo to ze sobą szczęśliwi? Czy pożądanie nie jest najważniejszą przyczyną, dla której zdecydowaliście się na ślub? Jak wyobrażacie sobie antykoncepcję w małżeństwie? Jaki macie stosunek do naturalnego planowania rodziny? A jaki do antykoncepcji homonalnej/i innych metod medycznych? Co, jeśli jednemu z Was sumienie nie pozwala na stosowanie medycznych metod antykoncepcyjnych?

Seks, zaraz obok pieniędzy, to społeczny temat tabu — zupełnie nie wiadomo dlaczego. Ludzie nie rozmawiają o współzyciu — swoich oczekiwaniach wobec siebie, ewentualnych problemach i tym, co jeśli nie będą mogli se sobą współżyć. A przecież to taki ważny element małżeńskiego życia, Zdecydowanie zbyt często pozostawiany myśleniu jakoś to będzie.

I kilka innych…

Jak wyobrażacie sobie życie po ślubie? Co, jeśli pojawią się trudności? Co, jeśli pojawi się rozczarowanie? Czy będziecie umieli dać sobie radę z rutyną? Jak wyobrażacie sobie Wasze małżeństwo za dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt lat?


Po co właściwie odpowiadać na te pytania?

Aby uniknąć rozczarowań. Aby było łatwiej rozwiązywać wiele problemów, kiedy się pojawią. I po to, żeby czuć się jednomyślnym i te postawowe kwestie mieć umówione. Dla Was samych.
Warto ze sobą rozmawiać — o tych codziennych rzeczach także. Dobrze wiedzieć, że te sprawy są ustalone i jesteście tak jednomyślni, jak tylko możecie. To wszystko pozwala patrzeć na małżeństwo jak na spokojną przygodę, a nie coś niepewnego, zaskakującego codziennie nowymi niedomówieniami.

Obok tych codzienności są też Wasze uczucia i emocje — i o nich też warto porozmawiać przed ślubem. Lista pytań, dotyczących tej sfery, pojawi się w kolejnym wpisie… :)

Zdjęcia z naszej sesji narzeczeńskiej, której mało tu było! Jak zawsze bajkowi Bajkowe Śluby.
017 comments
  • patrycja

    Przepraszam za takie bezpośrednie pytanie jednak bardzo mnie to nurtuje. Oczywiście może pozostać bez odpowiedzi, jeżeli w jakiś sposób by Ciebie zdenerwowało to przepraszam! Otóż obserwuję Twojego bloga i cały czas zastanawiam się skąd wy macie pieniądze na to życie, które macie. Oboje jesteście bardzo młodzi, jeszcze studiujący na początku swojej kariery zawodowej, a macie dom, samochód, ładne rzeczy, ładne ubrania no i do tego jeszcze dziecko. Czy gdybyście nie mieli za co tego wszystkiego finansować to czy również zdecydowalibyście się na ślub i na dziecko i liczyli, że jakoś to będzie? Myślę, że kwestia pieniędzy jest jednak obecnie czynnikiem, który powstrzymuje wielu młodych ludzi przed podejmowaniem takich decyzji typu ślub i dzieci i to wszystko przesuwa się w czasie. Ja jestem 2 lata starsza od ciebie i nie byłabym jeszcze w stanie mieć tego wszystkiego. Pozdrawiam!

    • Zaczynając od końca, myślę, że masz rację. Wiele osób czuje się zblokowanych finansowo, szczególnie jeśli utrzymują ich rodzice. Jeśli jednak planują ślub ale mają za co zyć „od pierwszego do pierwszego” – nie widzę powodu, aby ślubu nie wziąć (ślubu, bo wesele to inna kwestia, jeśli nie finansują go rodzice). Tak naprawdę, jeśli ludzie mieszkają razem, ale mają mało pieniędzy, ślub nie pogorszy sytuacji. Pytanie, czy ją poprawi. 🙂

      Natomiast jeśli chodzi o początek to doskonale wiem, że blogerów często się o takie rzeczy pyta, a oni wtedy odpowiadają frazesy w stylu „sięgam po marzenia” albo „mam to, co sobie wymarzyłam”. O, albo „wystarczy chcieć”. I to rodzi niedomówienia, a ja odpowiem Ci na podstawie tego, co każdy może znaleźć w sieci. Pracujemy. 😀 (wow, wow! :D) Ja pracuję jako copywriter zdalnie. Natomiast mój mąż jest programistą.
      Kiedy się zaręczaliśmy mieliśmy mniej, ale byliśmy w stanie się sami utrzymać. To było kryterium, które przeważyło, że bierzemy ślub właśnie teraz. To znaczy – nigdy nie wzielibyśmy ślubu, gdybyśmy mieli być nawet częściowo na utrzymaniu rodziców.

      Pozdrowienia. 🙂

      • Nemesis Nave

        Mam nadzieję, że to pytanie nie będzie na miejscu – ale zastanawia mnie z którego rocznika jesteście : )

      • Aśka Hostman

        Bombowo! Jak zostałaś copywriterem? Pokażesz nam/prześlesz linka do jakiś Twoich kampanii? 🙂 Ofc nic pod przymusem, być może tworzysz pod pseudonimem i nie chcesz się ujawniać, etc. 🙂

        • Asiu, pracowałam choćby dla Basilura, o czym wspominałam na blogu. Natomiast bardzo Was proszę – nie chcę przekraczać pewnych granic mojej prywatności. Umówmy się, że między innymi praca i pieniądze to moje prywatne sfery, o których nie chcę rozmawiać w sieci. Rozumiem ciekawość, ale zdaję sobie sprawę, jak wiele osób wertuje te komenarze, bynajmniej nie z powodu dobrych intencji. Ściskam!

  • Dominika Górecka

    cieszę się, że zdecydowałam się na mieszkanie przed ślubem z moim prawie-mężem, dzięki temu na 90% pytań, które wypisałaś, odpowiedzi już znam 🙂
    Nie zdecydowałabym się chyba na małżeństwo, gdy nie wiedziałabym jak ta druga osoba się zachowuje na co dzień, to tak trochę branie kota w worku. Odpowiedzieć na pytania można inaczej, a postąpić też inaczej, według mnie czas i tak pokaże czy się dobrze wybrało czy nie 🙂

    • To prawda – wspólne mieszkanie weryfikuje wiele rzeczy, ale myślę, ze i tak warto sobie zrobić taki wieczór z quizem. 😀 W ogóle ja zakładam, że odpowiada się szczerze, ale wiem jedszcze jedno: że w ciągu życia niektóre odpowiedzi mogą się zmieniac. Ale to już inna kwestia. 🙂

  • Piękne zdjęcia! Treść ogromnie wartościowa, ale nie mogę oderwać wzroku od zdjęć 🙂 Zgadzam się z tym co piszesz, ważne tematy/pytania na które warto porozmawiać przed ślubem, aczkolwiek nigdy nie wiadomo, czy nasze priorytety w przyszłości się nie pozmieniają i to tak mocno, że nie będziemy do siebie pasować. No nic, małżeństwo to przede wszystkim wspólna praca w każdej dziedzinie 🙂

    • Myślę, że wiele tych pytań dobrze sobie aktualizowac co jakiś czas albo.. rozmawiać… jak najwięcej. To najlepsze spoiwo. 🙂

      • Rozmowa zawsze jest dobra, a szczególnie, gdy mamy jakieś „ale..” nie uciekać, nie czekać aż problem się rozrośnie, czy nawarstwią się kolejne, bo czasami po prostu nie rozumiemy tego dlaczego ktoś postępuje tak czy inaczej, a wcale nie musi tego robić, by sprawić nam przykrość, tylko inaczej nie potrafi? Bądź nie wie, że takim zachowaniem nam ją sprawia.

        • Dokładnie tak! Najgorzej odkładać, składać, a przy kłótni wyrzucać jak z karabinu…

  • Elwina | Cukropuch.pl

    Zdjęcia piękne :*
    Szkoda, że niektóre pary/małżeństwa do końca życia potrafią sobie ich nie zadawać, co czasami byłoby lekarstwem na problemy.

    • Zdjęcia bajkowe – oni to potrafią. <3

  • OMG powiem Ci, że na kilka tematów nie rozmawialiśmy… To teraz już jest po ptokach? 😛